Kreatywneszycie.pl

piątek, 11 października 2013

Blog inny niż inne...

O tym, chciałam już napisać dawno ale jakoś nie mogłam odpowiednio ubrać myśli w słowa. Niektórzy mnie pytali dlaczego codziennie o czymś nie piszę, nie pokazuję, bo trzeba być na topie... 
Hm...Nie lubię podążać za tłumem, albo tylko dlatego, że trzeba.Dużo osób się dało temu zwieść. Media coraz bardziej ogłupiają ludzi, uczą bylejakości, znieczulicy.

 Na pewno jak buszujecie w internecie przeglądacie blogi, jedne się Wam podobają, drugie nie.
 Jedne mają jakąś treść, przekaz, na innych możesz znaleźć tylko obrazki, przedruki z internetu, niby "inspiracje", chodzi o to żeby codziennie  posta napisać, ale po co? Jeśli on sobą niczego nie wnosi? No właśnie po to, żeby zaistnieć- jakkolwiek niestety. Aby tylko mówili, lajkowali itd.

Czy też Was to denerwuje? Kontakty międzyludzki sprowadzają się do lajków i komentarzy.To wszystko. 
Ostatnio jadąc autobusem usłyszałam fragment fajnej rozmowy:
Dziewczyna opowiadała koledze o swojej koleżance, która mieszka za granicą i mówi, że ma z nią kontakt na fejsie... chłopak jej przerywa i mówi:" Ty jej lajkowałaś i ona Tobie...?" :D



Dlatego właśnie już na samym początku postanowiłam, że nie będę kolejną blogerką stylizującą się z kubkiem sieciówkowej kawy w ręce, prezentując cokolwiek, aby tylko było.

Tu jest filmik, o rozterkach blogerek,  który idealnie pokazuje to o czym mówię. Można się pośmiać :P

A drugą kwestią jest to co ostatnio było hitem internetu, czyli materiał Filipa Chajzera  /którego bardzo lubię za dystans, który ma do tego wszystkiego/ na temat Łorsow Feszyn Łiku.
Nie wiem, o czym mówię, ale co tam, wypowiem się-taki z tego smutny wniosek. 



Tu już nie trzeba nic dodawać, temat wyczerpany :)))

Miłego weekendu Wam życzę, mamy piękną złotą jesień za oknem, wykorzystajcie ją na długie spacery, spotkanie ze znajomymi, zanim spadnie śnieg i nie odpuści aż do kwietnia. Tfu! Tfu! oby nie!