Kreatywneszycie.pl

czwartek, 28 lutego 2013

Maszyna z duszą...

Kilka dni temu dostałam stareńkiego Singera w stanie idealnym czyli sprawnym, wizualnie ma kilka zadrapań, ale to tylko dowód na to jak bardzo maszyna była przydatna.
Jest to porządna mocna maszyna, jest okropnie ciężka, a  można na niej szyć także odzież ciężką, skóry oraz kożuchy.

Ma napęd nożny i po tym jak latami szyłam na maszynach z pedałem, taki napęd nożny to zupełnie inna bajka :) trzeba dużego wyczucia aby szyć, jeden błąd i nitka się zrywa.
Więc ta maszyna jak narazie jest dla mnie wyzwaniem.

Stoi na oryginalnym stoliku, stopkę podnosi się dźwignią - za pomocą własnego kolana jak w maszynach przemysłowych, ale to rozwiązanie zrobił sobie sam  śp. Dziadek dla własnej wygody.